Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, czas pokoju i pojednania. W tym szczególnym czasie, podobnież nawet życzenia się spełniają… a moim życzeniem jest zjednoczenie całej weterynarii, przeciw zakusom ministerialnym na nasze zarobki w ramach prac zleconych. Kiedy spytałam jednego z wyżej postawionych, (niestety, też lekarza weterynarii),dlaczego w ogóle powstała myśli obniżek, skoro od 6 lat (!) nie pomyślano nawet o wyrównaniu inflacji, dowiedziałam się, że i tak dużo zarabiamy sądząc po samochodach jakimi jeździmy! Rozumiem, że gdzieś na wysokich stanowiskach ludzie mają kontakt z lecznicami dla małych zwierząt, gdzie lekarz jest lekarzem w czystym kitlu, w ciepłej lecznicy, a jak już Pan Minister jedzie na wieś to do nowoczesnej, pokazowej obory, bo innej mu nie pokażą… Mam wrażenie, że ktoś zapomniał o grupie wiejskich lekarzy.
Czytaj więcej »